Czy kiedy idziesz do fryzjera, oczekujesz, że obsługująca Cię osoba będzie miała zadbane włosy, a Ty z zachwytem będziesz podziwiać jej  oryginalną fryzurę? A czy kiedy udajesz się do dentysty, pierwsze Twoje spojrzenie kierujesz na uśmiech? A co myślisz, idąc na spotkanie z businesswoman? Widzisz ją w garniturze lub garsonce na wysokich szpilkach?

Chyba odpowiedź jest już jasna! Mówiąc o sobie, jako o trenerze, który motywuje do zmiany swojego stylu życia na ten bardziej aktywny, moi klienci oczekują ode mnie przykładu. Chcą widzieć osobę, która dba o swoje posiłki, pokazuje jak ćwiczy, zaraża pozytywnym nastawieniem i od czasu do czasu pokaże swój umięśniony brzuch!

Więc jak ja sama się z tym czuję? Jakie podejście mam do tego, że moje ciało muszę odbudować tak naprawdę od początku? Czy to, co widzisz w mediach, jest dla mnie proste?

Zawsze uważałam siebie za przeciętną kobietę (mam tutaj na myśli urodę), dlatego moją pewność siebie budowało to, co mam pod ubraniem, czyli atletyczna sylwetka. Kiedy jestem fit, po prostu czuję się ze sobą dobrze i mam tę moc do realizowania swoich celów i marzeń! Patrzę w lustro, uśmiecham się i mówię „do dzieła”!

Całą ciąże starałam się dbać o to, co jem i być aktywna aż do ostatnich chwil przed porodem, ale o tym możesz po prostu poczytać we wcześniejszych moich wpisach, które znajdziesz tutaj.

Co się dzieje z kobietą, która traci podstawę swojej pewności siebie? No cóż… O tym to najlepiej wie mój mąż, bo mimo pełnej akceptacji z jego strony i codziennych zapewnień mnie, że jestem „super mamą i super kobietą”, ja nie czułam się ze sobą dobrze, mimo świadomości dlaczego tak się stało!

Czy czułam presję otoczenia, że mam być fit? Niezupełnie! Tu nie do końca chodzi presję takiego typu, iż ktoś coś ode mnie wymaga. Raczej o coś zupełnie innego.

Wszystko to, co robię w moim życiu jest po prostu autentyczne, więc jakbyś się czuła, gdybym wymagając od Ciebie coś, sama tego nie robiła? Jak mogłabym namawiać Cię do wykonywania przysiadów i dbania o swoje ciało, kiedy ja sama nie czyniłabym żadnej z tych rzeczy? Czy słuchałabyś moich „kazań” o wartościowym odżywaniu, widząc na moim talerzu niezdrowe posiłki?

Tymcio często jest ze mną na siłowni.

Widzisz tę różnicę?

Czuję się dobrze z tym, że po prostu jestem z Tobą szczera! Nie jest łatwo i często to widzę, patrząc w lustro, kiedy na mojej twarzy rysuje się nic innego jak zmęczenie, ale wiem też, że to, co wypracuję teraz, przyniesie mi korzyść później. Nad czym najczyściej pracuję? Nad samodyscypliną i organizacją czasu! To niezbędne elementy każdego dnia.

Po lewej 6 tygodni po porodzie, po prawej 15 tygodni po porodzie przez CC. Mina bezcenna! 😉

 

Jaki najlepszy wniosek wyniosę ze swojego przypadku?

Dzięki temu, wiem, co to znaczy zacząć od nowa i teraz już w 100% rozumiem moich klientów i zmagania, jakim muszą sprostać. Dzięki temu wiem, jakie przeszkody na nich czekają, jakie systemy motywacji muszą wprowadzić w swoje życie, jak krok po kroku wymagać od siebie coraz więcej i więcej. Wiem ile razy zdarzają się dni pod tytułem „mam dość, nie dam rady”!

Zdaję sobie sprawę, jak szybko uciekają dni, po których uświadamiam sobie, że wykonałam zaledwie jeden trening! O rany! Ja w końcu to wszystko wiem! I wiesz co? Ja się bardzo cieszę, że muszę przejść to osobiście, bo dzięki temu staję się jeszcze silniejsza i potrafię lepiej zrozumieć także Ciebie.

Nie musisz przybijać mi piątki, nie musisz mi kibicować, aby moja dalsza przemiana była skuteczna, ale możesz skorzystać z moich doświadczeń i dać sobie pomóc! Jak?

Mam dla Ciebie dwie możliwości!

  • Fit Przemiana Online
  • Miesięczny plan treningowy na brzuch (sprawdzony na mnie), który dostępny będzie lada chwila!
    Chcesz dostać informację przypominającą o premierze? Zapisz się do mojego newslettera 

A na koniec powiem Ci moje ulubione zdanie…

Zainspiruj się życiem!

 

 

Loading...