Każda mama wie jak ciężko pogodzić opiekę nad dzieckiem z obowiązkami domowymi, pracą i przyjemnościami. Nie będę zgłębiać dłużej tego tematu gdyż jest on strasznie oklepany. Dziś chcę dać Ci rozwiązanie, zainspirować Cię do podjęcia działania. Poniższe informację to nie tylko moje doświadczenia, to również wiedza zebrana od innych mam, które postanowiły, że czas dla nich samych jest tak samo ważny jak czas spędzony z dzieckiem

Zanim jednak zacznę mam kilka sugestii.

1. Nie oceniaj

Jeżeli uważasz, że poniższe pomysły nie są dla Ciebie i nie maja racji bytu uszanuje to i masz do tego prawo. Proszę Cię jednak o nie krytykowanie gdyż nigdy nie wiemy, kto jest po drugiej stronie. Nigdy nie wiemy z czym zmagała się mama i jak wyglądało jej życie przed narodzinami dziecka. Nigdy nie dowiemy się co musiała poświęcić i jak czuje się na co dzień w tej nadal nowej sytuacji. Nigdy również nie wiemy jak mocno może liczyć na pomoc bliskich i z jakimi trudnościami codziennie musi się zmagać.

2. Spójrz optymistycznie

Każdy pomysł zacznij słowami „o.. może spróbuje”. Wiedz, że prawie każde rozwiązanie jest wykonalne trzeba tylko stale o tym myśleć i szukać rozwiązań, a kiedy o czymś długo myślisz często rozwiązanie samo pojawia się na twojej drodze. Tak właśnie było u mnie.

3. Bądź asertywna

Postaw w końcu na siebie. Ile możesz mówić do siebie, że potrzebujesz czasu dla swojej osoby? Postanów, że od dziś będziesz managerem swojej rodziny. Twoje potrzeby są tak samo ważne jak potrzeby twojego dziecka i partnera. Wiem! rodzina jest dla nas ważna, ale zdrowy związek to wyjście komuś na kompromis nie tylko z twojej strony. Przestań dopuszczać do swojej głowy słowa „co pomyślą o mnie inny”, czy „inni” będą żyć za Ciebie?

 

Jak znaleźć czas dla siebie, czas na trening przy dziecku?

 

1. Pomoc partnera

Nie oszukujmy się, panowie często nie kumają z czym tak naprawdę się zmierzamy. Jednak wiecie co ? niema co na nich wieszać psów! Oni naprawdę nie czytają w naszych myślach. Ja wielokrotnie przeprowadzałam rozmowę z moim mężem i nie raz zakończyło się to kłótnią, jednak doszliśmy do kompromisu. Poinformuj partnera co czujesz, co przeżywasz i co jest dla Ciebie ważne. Ustal dwa dni w tygodniu, kiedy będziesz miała dla siebie chociaż 2 h. Możesz również wstać zanim partner wyjdzie do pracy i wykonać 20 min treningu.

Wasz partner praktycznie pracuje cały dzień ? Mój też! 🙂 To idziemy dalej….

2. Naucz się prosić o pomoc bliskich

Jak ktoś jest taka „Zosia samosia” jak ja to ma mały problem. Trzeba się przełamać. Nie miej wyrzutów, że „podrzucasz komuś dziecko”! Nie! Ty je zostawiasz w dobrych rękach  i przede wszystkich osobom, którym możesz ufać. Postaraj się umówić stałe dni i godziny aby twój plan był bardziej uporządkowany.

Uuu…. jesteś sama  w obcym mieście ? Ja też … To idziemy dalej 🙂

3. Spacer z wózkiem

Myślisz, ze spacer z wózkiem to nie trening? Kiedy twoja aktywność trwa ponad 50 min to już możesz powiedzieć, że masz zaliczony trening. Badania wykazują, że osoby, które codziennie chodzą 10.000 kroków są aktywniejsze od osób, które trenują 3 razy w tygodniu po 30 min. Codzienny spacer z wózkiem zaliczam jako aktywność ruchową.

4. Ćwicz w domu z maluszkiem

W moim programie autorskim FIT PRZEMIANA są mamy, które ćwiczą w domu, a swojego maluszka maja przy sobie. Raczej nie jestem zwolennikiem aby wykonywać ćwiczenia z wykorzystaniem dziecka. Dlaczego? Bo to kochana mało ma już wspólnego z treningiem. Moim zdaniem lepiej skupić się 15-20 min i wykorzystać ten czas dla siebie. Jeżeli chcesz to naprawdę się da! Myślisz, że łatwo mi się piszę bo mam jednego maluszka? Może i tak, ale mam siostrę, która ma 3 dynamicznych chłopców i również potrafi zorganizować czas na ćwiczenia. Ważne aby posiadać konkretne ćwiczenia i chęć. Materiału wiele znajdziesz w internecie ale również i ja mogę Cię odpowiedni zmotywować w programie FIT PRZEMIANA.

5. Organizuj swój dzień

Tutaj chciałabym poświęcić osobny wpis na bloga ponieważ to jest temat rzeka. Wiem jednak, że to chyba jeden z ważniejszych tematów. Niejedna z was głośno  się teraz roześmiała, że przecież przy dzieciach planowanie dnia to jest nierealne ale ja się z Tobą nie zgodzę. Realne planowanie jest przede wszystkim elastyczne. Organizacja dnia rozwija w tobie odpowiedzialność i samodyscyplinę. Sama (kiedy będziesz ze mną podczas warsztatów planowania) przekonasz się jak z dnia na dzień zacznie Ci to lepiej wychodzić, a i więcej zrobisz dla siebie. Powiem inaczej: brak planu to duża strata czasu w codziennych czynnościach.

6.  Zajęcia zorganizowane z dzieckiem

W klubach fitness coraz częściej prowadzone są zajęcia dla mam. Osobiście z nich korzystałam i nie mogę powiedzieć złego słowa. Jeżeli ma to na celu, że kobieta może wyjść z dzieckiem z domu i przy okazji poćwiczyć – SUPER! Sprawdź ofertę w Twojej okolicy.

7. Umów się z koleżanką

Proste? Proste! Spotykacie się na kawę, a później najpierw jedna wykonuje trening, a druga pilnuje dzieci, a później zmiana. Jesteś w obcym mieście ? Jest wiele grup, aplikacji, które pomogą ci nawiązać kontakt.

8. Niania na telefon

Kiedy myślałam o niani wydawało mi się, że „niema rąk do pracy” i wiesz co? Myliłam się. Dostałam z polecenia link do strony niania.pl gdzie po wykupieniu dostępu na określony czas masz dostęp do wszystkich niań w Twojej okolicy. Nie byłam zainteresowana tym tematem ale ciekawa byłam cen różniących miasta Gdańsk i Gliwice więc skorzystałam z dostępu. Rany! Tyyyyyle rąk do pracy. Czy taka niania, która pod twoim okiem popilnuje maluszka, kiedy Ty na spokojnie wykonasz trening nie jest dobrym pomysłem?

9. Żłobek na godziny

Tak! to mój kontrowersyjny pomysł. Piszę o tym otwarcie bo nie mam z tym problemu. Śmieje się nawet sama do siebie bo w momencie, kiedy byłam w ciąży nagle zaczęłam dostrzegać inne kobiety również będące w ciąży, tak teraz, kiedy mój Tymek chodzi do żłobka, spotykam takie same mamy, które mają takie same zdanie.

Jak to się stało ?
Siedzę cały dzień sama w obcym mieście. Myślę, szukam, zdobywam wiedzę. Mam! Prywatny Żłobek na godziny czynny w godzinach 07:00 – 17:00. Tym sposobem mój synek po ukończeniu 6 miesiąca życia i po odstawieniu od piersi zaczął chodzić 2-3 razy w tygodniu na 2-3 h! Raaaaaaaaaaaaany…. ile to czas dla mnie! Obecnie Tymuś chodzi praktycznie codziennie na 3 h, więc nawet nie wyobrażasz sobie ile jestem w stanie zrobić w tym czasie. Mój dzień jest zaplanowany tak aby maksymalnie wykorzystać ten czas. I najważniejsze! Nie czuję się gorszą mama, nie czuję, że sprawiaj mojemu synkowi przykrość. Przez ten czas, kiedy mogę być sama dla siebie, ładuje energię!

 

 

Pamiętaj, że możesz dołączyć do FIT PRZEMIANY –
ZOBACZ PRZEMIANY

 

Zapytaj mnie na priv: kontakt@edytaszymkiewicz.pl

 

 

 

 

 

Loading...