„Slow life” to bardzo prosta i lekka książka, która chwyciła mnie za serce.
Proste słowa, które trafiają w samo sedno życia.

 

Pierwszy raz czytałam tę książkę 3 lata temu, kiedy byłam na wakacjach na Malediwach i pracowałam jeszcze wtedy jako manager największego klubu fitness na Śląsku. Moje życie było totalnie zabiegane bo oprócz pracy managerskiej zajmowałam się również prowadzeniem bloga, Facebooka, Instagrama, a także organizowałam wyjazdy sportowe. W tamtym momencie czytanie pozwoliło mi totalnie wyłączyć się od myślenia „co dalej, jakie teraz zamierzam wykonać projekty” (bo o tym często myśli się na wakacjach) , a skupić się na momencie „tu i teraz” oraz cieszyć się spokojnym umysłem. Właśnie wtedy podjęłam ważną dla mnie decyzję dotyczącą relacji z moimi bliskimi i już na zawsze zapisałam sobie to w kalendarzu. Ten jeden wniosek wniósł wiele dobrego w moje życie.

Zabawna jest jedna rzecz! Książka leży na półce wśród naprawdę wielu innych książek i ZAWSZE (a to już 4 raz), wpada w moje ręce w momencie, kiedy jestem naprawdę zmęczona obowiązkami, projektami i „dążeniem” do lepszego. To tak jakby ktoś czuwał nade mną i w tym „ostatnim” momencie przed rozpłakaniem się, podał mi dłoń i zwrócił oczy w kierunku tego, co w życiu ważne i po raz kolejny kazał przypomnieć sobie jakie są moje wartości.

Nie wiem czy to presja społeczeństwa czy wewnętrzna ambicja każe ciągle gnać do przodu, a co za tym idzie, łatwo doprowadzić się do momentu totalnej niemocy, jednak z roku na rok i z dnia na dzień, kiedy pracuje nad sobą, widzę i wiem dokąd zmierzam i wcale to nie jest świat celebrytów.

Dziś mogę powiedzieć, że dużo częściej potrafię się zatrzymać i spojrzeć na świat tak, jakby nikt nie liczył minut. Kosztowało mnie to dużo wysiłku! Dziś mam misję zatrzymać Ciebie. Mam nadzieję, że przytoczone poniższe słowa skłonią Cię do zatrzymania się choć na chwilę i do zastanowienia się czego oczekujesz od życia i co jest dla Ciebie ważne.

Czy naprawdę chcesz tak pędzić?

DCIM110GOPRO

„Kiedy żyjemy pełnią życia?

 – Kiedy zamiast narzekać na nudną pracę, szukamy sposobów, by uczynić ją ciekawszą, a w wolnym czasie z wypiekami na twarzy uczymy się nowych rzeczy. Jeśli dojdziemy do wniosku, że czas na zmianę, możemy się zająć czymś innym.

– Kiedy uczciwie pracujemy nad tym, co dla nas ważne, by później równie uczciwie odpoczywać, tak jak najbardziej lubimy, bez wyrzutów sumienia.

-Kiedy jesteśmy ciekawi świata i chcemy rzeczywiście poznawać ludzi wokół nas- łącznie z tymi, których pozornie już dobrze znamy.

-Kiedy budujemy wartościowe relację z otoczeniem.

-Kiedy akceptujemy siebie takimi, jacy jesteśmy, ze wszystkimi odstępstwami od „normy”, co paradoksalnie pozwala nam wciąż przesuwać granice swojego rozwoju, podejmować odważne decyzje powodowane ciekawością, a nie strachem.

-Kiedy zamiast dać wtłoczyć się innym w utarty schemat, podążamy własną ścieżką-choćby nawet była bardzo niepopularna.

-Kiedy nie rozpamiętujemy czego nam jeszcze brakuje, ale doceniamy to, co mamy, i wykorzystujemy to w 100%.

-Kiedy kochamy całym sercem, angażujemy się w pełni i jesteśmy szczerzy sami ze sobą.

-Kiedy traktujemy sami siebie jak swoich najlepszych przyjaciół- z miłością i wsparciem zamiast ze szkodliwym krytykanctwem.

– Kiedy dbamy o siebie żeby poczuć się lepiej, nie po to, by sprostać nierealnym, szkodliwym wymaganiom stawianym przez media i reklamy.

-Kiedy zamiast martwić się o przyszłość, staramy się dać z siebie 100% w teraźniejszości, bo to jedyne na co mamy wpływ.

-Kiedy zamiast wiecznie odkładać życie na później, dbamy o swoją codzienność.

-Kiedy mamy czas na pogłaskanie kota, popołudniową wycieczkę rowerową w poszukiwaniu pierwszych śladów wiosny i napisanie wierszyków na prezentach świątecznych”.

 

Osobiście nakłaniam Cię do podjęcia aktywności fizycznej, jaka by ona nie była.

Zapytasz mnie – dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Kiedy zdrowy styl życia stanie się Twoją drogą wszystkie powyższe zdania będą miały dla Ciebie ogromną wartość.
Spróbuj i zapytaj mnie o FIT PRZEMIANĘ! 

 

 

Loading...