Cześć !

Mam na imię Edyta ! Super, że znalazłaś chwilę aby przeczytać ten wpis. Wspieram kobiety w zdrowym stylu życia pokazując rozwiązania dla najczęściej popełnianych błędów, które prowadzą do frustracji, efektu jo-jo czy chociażby poczucia, że dbanie o siebie jest trudne. Dziś poruszam temat odżywiania. Sama zaliczyłam milion wpadek i przeszłam wiele głupich (patrząc z perspektywy czasu) dróg w celu “ulepszenia swojej sylwetki” aż w końcu postanowiłam cieszyć się zdrowiem i wybrać drogę, która okazała się zdecydowanie prostsza.

No właśnie! Dziś wiem, że to, co proponuje Ci poniżej jest DOBRYM ROZWIĄZANIEM I PRZYNOSI WIELE KORZYŚCI, jednak wiem, że łatwiej nam podjąć działania, które działają “tu i teraz” niż te, które wymagają odrobiny więcej czasu. Znasz zapewne sytuację, kiedy kobieta dostaje nagłej motywacji i natychmiast potrzebuje planu treningowego i diety, która polega na liczeniu kalorii albo w korzystniejszym przypadku tworzy spis zasad, które zamierza przestrzegać od przysłowiowego poniedziałku? Na pewno znasz 🙂 Każda z nas przynajmniej raz to zrobiła.

Nagły przypływ energii jest ok! Trzeba czasem dostać “kopa” aby ruszyć z miejsca. Jednak, co zrobić aby cały czas czuć motywację do zmiany, które postanowiliśmy wdrożyć w życie ? Co zrobić aby podtrzymać w sobie uczucie chęci i działania?

Szczerze mówiąc aby czuć chęć do działania po prostu musimy widzieć EFEKTY! Szybki efekt daje motywację, zgadza się ? Przejście na dietę daje taką możliwość bo, kiedy faktycznie jej przestrzegany nasz organizm przechodzi pewnego rodzaju szok. Jeżeli jesteśmy osobami sumiennymi i konsekwentnymi to rozwiązanie jest w porządku. Nie będziemy mieli większego problemu z kontynuacją kolejnej diety lub wprowadzeniem zmian na stałe. Ja jednak chciałabym się skupić na kobietach takich jak ja i Ty, które mają na swojej głowie milion obowiązków i zadań więc może nie koniecznie potrzebujemy kolejnej rzeczy, którą musimy kontrolować. Może czas przyjąć do wiadomości, że szybkie efekty nie zmieniają naszych nawyków, co najwyżej “usypiają” je na okres, kiedy jeszcze nasz organizm ma siłę walczyć. Może to czas, kiedy warto wybrać inny sposób. Sama zdecydujesz. Z doświadczenia trenerskiego wiem, że proces diet trwa zwykle 2-3 tygodnie, następnie nasze ciało odpuszcza. Przytłacza je nadmiar tego, co bierzemy sobie na barki, a sama wiesz, że potrafimy wziąć sporo. Zanim przejdę do krótkiego podsumowania wiedz, że zawód dietetyka jest niezwykle istotny! Niejednokrotnie spotykam ludzi, którzy potrzebują takiej fachowej opieki gdyż mierzą się z różnego rodzaju zaburzeniami, chorobami czy dolegliwościami. Moim celem jednak jest trafić do kobiet, które są zdrowe ale po prostu nakładają na siebie za dużą presję względem odżywiania. Sprawiają, ze coś, co może być przyjemne i inspirujące staje się: rygorem, zakazem, dyscypliną czy ograniczeniem.

Najczęstsze wady trzymania się diety z kartki ?

  • Jemy to, co ktoś nam rozpisze, a być może nie mamy na to ochoty.
  • Czasem posiłki są trudne do przygotowania.
  • Nie zawsze potrafimy znaleźć zamiennik tego czego nie dostaniemy w sklepie.
  • Często musimy gotować inny posiłek dla siebie, a inny dla rodziny.
  • Kiedy nie zdążymy przygotować posiłków na nowy dzień nie wiemy, co innego możemy zjeść, aby było zdrowo.
  • Na spotkaniach z przyjaciółmi czy rodziną czujemy wewnętrzne ograniczenia.
  • Kiedy odpuścimy czujemy złość na siebie i obwiniany się o słabą wolę.
  • Diety ” z kartki” trwają tylko okresowo.
  • Oszukujemy siebie, kiedy jemy niedozwolone posiłki.
  • Wprowadzamy za dużo zmian w jednym momencie dlatego nasz organizm buntuje się i odpuszcza.
  • Po przerwaniu często występuje efekt jo-jo bo nie zmieniliśmy w głowie swoich nawyków.
  • Często mówimy do siebie “nie mogę”, a to przesyła informację do mózgu, że coś jest trudne i zakazane.
  • Na urlopie, wyjazdach, bankietach nie wiemy, co możemy zjeść aby było zdrowo.
  • Za jakiś czas znowu będziemy podejmować kolejną dietę z kartki.

ZAPOMINAMY, ŻE LUDZIE NAJCZĘŚCIEJ “JEDZĄ” OCZAMI I ECMOJAMI, DLATEGO LICZENIE KALORII JEST CZĘSTO BŁĘDNYM KOŁEM. JEŻELI NIE NAUCZYSZ SIĘ SIEBIE, ZAWSZE BĘDZIESZ NIEWOLNIKIEM DIET – NIE ROZWIĄZUJESZ PROBLEMU TYLKO NA CHWILĘ GO PRZYSŁANIASZ. CO ROBIĆ ABY TEGO UNIKNĄĆ ? CO ROBIĆ ABY NIE LICZYĆ KALORII, A TRACIĆ KILOGRAMY I CENTYMETRY ?

  • Przepracowywać nawyki “krok po kroku”
  • Mieć plan żywienia na tydzień (lub przynajmniej 3 dni do przodu)
  • Budować relacji z jedzeniem
  • Odróżniać głód od apetytu

Co mam na myśli? Już tłumaczę.

Pracując z kobietami w programie “Jestem ważna! Mam czas dla siebie, czas na trening i zdrowe odżywianie” stosuję metody i triki, które pozwalają nam uczyć się higieny jedzenia (relacji z jedzeniem i odróżniania głodu od apetytu) oraz układania tygodniowego planu odżywiania na bazie tego, co lubimy jeść, co jest zdrowe i szybkie do przygotowania.



PRZEPRACOWAĆ NAWYK KROK PO KROKU I MIEĆ PLAN NA TYDZIEŃ

Znajdź osobę, która ma wiedzę o zdrowych zasadach odżywiania i poproś o analizę tygodnia tego, co jadłaś (właśnie taką analizę wykonuje w programie). Często wydaje nam się, że jemy zdrowo jednak taka analiza pozwala przyjąć inny punkt widzenia i być może może jest coś, czego nie zauważyłaś. Myślę, że zapisując dzień po dniu to, co jesz szybko zauważysz gdzie tkwi problem. Pozwól sobie na określenie potencjalnych błędów lub zmian, które chcesz wprowadzić. Zapisz wszystkie na kartce ale zacznij wprowadzać tylko 1-2 w tygodniu i stosuj tak długo aż poczujesz, że nie musisz tego kontrolować. Sprawdź jakie szybkie zmiany możesz wprowadzić od dziś, które będą dla Ciebie proste! Naprawdę nie musisz jeść 5 posiłków w równych odstępach czasu! To mit, że ostatni posiłek musisz spożywać do godziny 18:00. I….. możesz zjeść normalny posiłek po treningu, kiedy trenujesz wieczorem 🙂 Zapisz i sprawdź: ile wody wypijasz, ile warzyw jest w odżywianiu, czy są dobre źródła białka i węglowodanów, czy jest zdrowe śniadanie, jaka jest przerwa między kolacja-śniadanie itp.

Najczęściej występujący przykład ?

Mała ilość wody i białe pieczywo. W takim przypadku woda będzie nawykiem, który musimy przepracować, dlatego warto dać sobie przyzwolenie na kontrolę zwiększenia ilości wody przez okres 1-2 tygodni. Pieczywo natomiast bardzo szybko można podmienić na inne o dużo większej wartości odżywczej. Chodzi o to aby kontrolować jedną zmianę, a wprowadzać systematycznie to, co nie sprawia nam większej trudności.

Planowanie odżywiania daje nam poczucie kontroli i co zawsze powtarzam moim klientkom, to właśnie od planu żywienia zaczyna się cała organizacja dnia. Zabaw się w kreatywną Panią domu i sama zapisz na kartce to, co chciałabyś zjeść. Jeżeli nie masz pomysłów, zawsze możesz skorzystać z mojej bazy. Planowanie żywienia wpływa na zmianę nawyków. Przecież to ty decydujesz, co będziesz chciała jeść. Brak planu powoduje, że sięgamy po to, co niezdrowe. Ponadto, kiedy masz plan, masz spokojną głowę, rzadziej chodzisz na zakupy i wydajesz mniej pieniędzy.

Może przyda ci się taki planer ?


BUDOWANIE RELACJI Z JEDZENIEM I ODRÓŻNIANIE GŁODU OD APETYTU

Oba aspekty są ze sobą ściśle powiązane i jeden wynika z drugiego. Relacja z jedzeniem to swoboda w odżywianiu, to brak wyrzutów sumienia, kiedy zjemy za dużo lub brak poczucia winy, kiedy się głodzimy. To świadomość, że jedzenie jest ważne i w ogromnym stopniu decyduje o naszej energii i samopoczuciu. To naturalna potrzeba aby dbać o zdrowe posiłki ale też przyzwolenie aby odpuścić, kiedy nasz organizm tego potrzebuje. I na koniec to karmienie swojego ciała w celu prawidłowego funkcjonowania, a nie chwilowe zagłuszanie emocji jedzeniem. Odróżnianie głodu od apetytu to dostarczanie tylu kalorii ile nasz organizm faktycznie potrzebuje tego dnia. To czerpanie przyjemności z jedzenia ale nie ZASTĘPOWANIE sobie nim dobrych chwil! To dość indywidualny temat dlatego nieznając ciebie, nie podam ci idealnego rozwiązania ale to, co już dziś możesz zacząć wprowadzać do swojgo życia to:

  • wydłużyć czas posiłku o 1 minutę
  • mieć plan posiłków
  • zastosować większy talerz na taką samą porcję talerza (optyczne oszustwo)
  • jeść w ciszy
  • zjeść porcję posiłku, a kiedy czujesz niedosyt zapytać siebie “czy ja faktycznie czuje głód, czy to było tak dobre, że jeszcze bym trochę zjadła?”

Gdybym nie miała potwierdzenia skuteczności tych zasad w postaci ujemnych kilogramów poprzez moje klientki, to bym o tym nie pisała. Gdybym nie widziała, że przez 10 tygodni można zrzucić 5-7 kg bez liczenia kalorii, nie proponowałabym ci tego. Gdybym nie widziała, że te metody uwalniają od presji, stresu i frustracji, nie podzieliłabym się tą wiedzą. Zależy mi na tym aby każda kobieta miała wybór! Aby każda z was mogła zdecydować jaka droga będzie dla niej najlepsza, bym może okaże się, że ta przyniesie wiele korzyści.

Ciekawa jestem jakie są twoje doświadczenia z dietami? Jeżeli masz ochotę zostaw komentarz, a chętnie się do niego odniosę. Relacja z jedzeniem to nie tylko wynik zgrabnej sylwetki to również zdrowy brzuch i dobrze funkcjonujące jelita. Jeżeli chciałabyś posłuchać “Całej prawdy o płaskim brzuchu” to kliknij zdjęcie poniżej.