EMOCJE NA TALERZU CZ.1


Kiedy gryziemy i przełykamy, od razu czujemy się lepiej, kawałek czekolady sprawia, że znika niepokój, a smutek nie jest już taki trudny do zniesienia. Kawałek sera i dzień nie jestem już taki nudny, a kilka orzeszków zapewne podniesie energię. Ale czy na pewno? Gdyby tak dało się po prostu jeść i być zadowoloną z siebie, swojego ciała i życia. Kiedy już stłumimy pewne uczucia, a jedzenie spełni swoją rolę zapewne słyszymy w głowie niekończącą się tyradę „po co ja to zjadłam? Znowu mi się nie udało! Miałam się przecież odchudzać. To ostatni kawałek, a od jutra na pewno się uda. Jestem beznadziejna.” I tak dalej. Błędne koło-wyrzuty sumienia-dieta-jedzenie-narzekanie trwa. Dlaczego nie można jeść tylko tyle, ile potrzebujemy? Dlaczego czasami zaglądamy do lodówki, mimo że nie jesteśmy głodni? Dlaczego po powrocie z przyjęcia rodzinnego mamy ochotę na czekoladę? Dlaczego czasami musimy coś zjeść natychmiast i najlepiej, żeby było słodkie, słone lub tłuste ? Ile razy obiecujemy sobie, że to już ostatni raz i nie dotrzymujemy sobie słowa? 🤔

Może czas się zastanowić nad tym gdzie tkwi problem?

Może wybierasz podjadanie zamiast kontaktu z własnymi emocjami? Takie zachowanie stało się twoim sposobem na radzenie sobie z „problemami” w życiu. Podjadasz, ponieważ to działa. Jedzenie pociesza, odwraca uwagę, daje zastrzyk energii, zmniejsza napięcie emocjonalne. Staje się panaceum na wszelkie dolegliwości, jak smutek, złość, pustkę czy nudę. Być może z głodem mylisz poczucie zagrożenia, lęk, napięcie lub zmęczenie. Pełna lodówka łagodzi samotność, porażkę, pusty portfel, ból po stracie. Jedzenie koi, gdy życie rani. Na ludziach nie zawsze można polegać, a czekolada nie pyta – ona rozumie. Niestety, taki sposób zaspokajania własnych potrzeb nie daje pełnej satysfakcji i dlatego często przeradza się w obsesję, uzależnienie od diet, kompulsywne jedzenie, zajadanie emocji czy inne zaburzenia jedzenia.

PODSUMOWANIE: ZACZNIJ OBSERWOWAĆ SWOJE EMOCJE.
Zapytaj siebie: Czego faktycznie potrzebuję?


CZEŚĆ!

Mam na imię Edyta i jestem trenerką kobiet od 15 lat. Wspieram kobiety w zdrowym stylu życia bez spiny i rygoru. Stawiam na trwałą zmianę nawyków w świadomy sposób, współpracę opartą na konkretnym planie działania i SKUTECZNYCH rozwiązaniach. Robimy to, co faktycznie działa i nie marnujemy czasu na „cuda wianki”. Sama sprawdź efekty dziewczyn z programu TOTALNA METAMORFOZA.

Zapraszam cię na cykl wpisów „EMOCJE NA TALERZU”. Chcę ci pokazać, czym zajmuję się na co dzień nie tylko w swoim życiu, ale przede wszystkim w swoich programach. Uczestnicy moich programów nie praktykują liczenia kalorii, chodź wiem, że one są ważne. Uczę tego, co przynosi trwałe efekty – relacji z jedzeniem i odróżniania głodu od apetytu. Emocje na talerzu to cykl wpisów, które mają pokazać ci, nad czym warto się zastanowić i co można przepracować, jeżeli nie chcemy być na wiecznej diecie. Jedzenie emocjonalne to problem ówczesnego społeczeństwa, który dotyka 90% ludzi. Mimo, że często jemy naprawdę zdrowo, jemy za dużo, bo nie rozumiemy swoich potrzeb. Kobiety często jedzą również za mało, gdyż nadal nie słuchają swojego wnętrza.

Chciałabym, abyś wiedziała, że „emocje na talerzu” to bardzo obszerny temat i dotyka każdej z nas. Nigdy nie wkładaj siebie do jednego worka. Spójrz na poniższe treści z otwartą głową. Niczego nie zakładaj. Obserwuj siebie i szukaj rozwiązania. Tak właśnie pracuję z moimi klientkami, traktując każdą z was jako indywidualną jednostkę i co najważniejsze MAJĄC NA UWADZE WASZĄ CODZIENNOŚĆ, BO ISTOTNE W SKUTECZNYM ODCHUDZANIU JEST TO, JAK WYGLĄDA TWÓJ DZIEŃ.



MAM OCHOTĘ NA SŁODKIE/SŁONE/OSTRE – O CZYM TO MOŻE ŚWIADCZYĆ?
EMOCJE NA TALERZU CZ.2


Nasze ciało daje nam konkretne znaki, których niestety często nie rozumiemy. Nasze jelita, dusza, umysł wysyłają nam sygnały, które muszą być zaspokojone w celu prawidłowego funkcjonowania. Nie raz na własnej skórze przekonałam się o tym, że czasem potrzebuję konkretnych produktów, a innym razem muszę odpocząć, wyspać się, czy po prostu przytulić. Sprawdź, na co najczęściej masz ochotę. Otwórz umysł i zobacz, czy aby na pewno potrzebujesz jedzenia?

OCHOTA NA SŁODKIE

Może oznaczać, że jesz za dużo czerwonego mięsa, potrzebujesz naturalnej energii, potrzebujesz odpoczynku, powinnaś mniej się stresować, potrzebujesz więcej życiowej równowagi, więcej snu, czasu z przyjaciółmi, wsparcia, więcej przyjemności z życia, a nie jedzenia.

OCHOTA NA SŁONE

Może oznaczać, że potrzebujesz naturalnych składników mineralnych, jak wapń czy sód, pić więcej wody, jeść więcej warzyw i owoców, które nawodnią organizm.

OCHOTA NA CZEKOLADĘ

Może oznaczać, że potrzebujesz magnezu, aktywności, która zmniejsza stres, regularnego jedzenia, które zapewni stabilny poziom cukru we krwi, równowagi w życiu.

OCHOTA NA PRODUKTY MĄCZNE

Może oznaczać, że masz niedobory witamin z grupy B i pełnego ziarna w diecie, potrzebę przyjemności innej niż jedzenie: równowagi, energii i relaksu. Często domagamy się makaronu z tego samego powodu, co czekolady czy ciastek – gdy czujemy się przygnębieni, zmęczeni lub zestresowani.

OCHOTA NA PRODUKTY OSTRE

Może oznaczać potrzebę przyjemności. Zawarta w tych produktach kapsaicyna, która odpowiada za pikantny smak, stymuluje produkcję endorfin. Po zjedzeniu takich produktów organizm dostaje sygnał o „wewnętrznym poparzeniu”, co uruchamia proces łagodzenia bólu, a jednym z jego elementów jest wyrzut hormonów szczęścia.

OCHOTA NA KOFEINĘ

Może informować o naturalnej potrzebie energii, zmniejszenia stresu, większej ilości wypoczynku, większej aktywności.

PODSUMOWANIE – ZANIM ZJESZ SPRÓBUJ ZASTANOWIĆ SIĘ CO INNEGO MOŻESZ ZROBIĆ?
MOŻE UMÓW SIĘ Z PRZYJACIÓŁKĄ NA DOMOWE SPA?

CD. NASTĄPI …





SKUTECZNE ODCHUDZANIE ZACZYNA SIĘ OD RELACJI Z CIAŁEM I GŁOWĄ!

Nie musisz katować się dietami i codziennymi treningami. Jeżeli działasz z planem, który ukierunkowany jest pod Twoje potrzeby i codzienność, to osiągniesz sukces. Jeżeli w świadomy sposób budujesz relację z jedzeniem – chudniesz. Jeżeli wykonujesz takie treningi, które działają i nie obciążają nadmiernie twojego ciała – zmienia się Twoja sylwetka. Jeżeli codziennie czujesz motywację do zdrowego stylu życia, to wypracowane zmiany będą TRWAŁE. Jeśli potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi Cię za rękę, ale czasem też zostawi przysłowiowego kopniaka, to zapraszam Cię do programu – wszystkiego Cię nauczę.

TOTALNA METAORFOZA – CELLULIT ATAK
KURS KSZTAŁTOWANIA UD, POŚLADKÓW I BRZUCHA

  1. Edycja – start 6 września 2021 / kliknij w zdjęcie poniżej
  2. Edycja – start 4 październik 2021 / kliknij w zdjęcie poniżej

źr. Elżbieta Lange